o naso naso naso nasODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia
o nas
o nas
o nas
o nas
o naso naso naso naso naso naso nasODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia
ODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowiaODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia

o nas

o nas
ODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia

 

AKTUALNOŚCI

o nas

o nas


W Płutowie wypadek gimbusa. Dziecko trafiło do szpitala [25.02.2014r.]

W Płutowie (powiat chełmiński), doszło do kraksy z udziałem gimbusa przewożącego ponad 40 uczniów lokalnej szkoły. Do zderzenia gimbusa z samochodem ciężarowym doszło dziś, 25 lutego 2014 r., tuż po godz. 8. - Z naszych ustaleń wynika, że gimbus zderzył się lusterkami z jadącym z naprzeciwka samochodem ciężarowym. Niestety, zaraz potem, prawdopodobnie w wyniku gwałtownego hamowania, jedno z dzieci doznało na tyle poważnych obrażeń, że karetka musiała odwieźć je do szpitala - informuje dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa PSP w Toruniu. Na miejscu od razu pojawiły się aż cztery zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe, ale po pół godzinie sytuacja była już opanowana. W tym czasie pojawił się też drugi autobus podstawiony przez władze gminy, które odwiozły dzieci z uszkodzonego gimbusa do szkoły.



Sejm uchwalił ustawę o odszkodowaniach zdrowotnych dla funkcjonariuszy [22.02.2014r.]

Sejm uchwalił w piątek ustawę o odszkodowaniach dla funkcjonariuszy za uszczerbek na zdrowiu. W myśl nowych przepisów odszkodowania te będą jednakowe dla wszystkich funkcjonariuszy bez względu na stopień służbowy. Za ustawą, która teraz trafi do Senatu, głosowało 282 posłów, przeciw było trzech, a 155 wstrzymało się od głosu. Nowe przepisy dotyczą funkcjonariuszy siedmiu formacji: policji, straży pożarnej, Straży Granicznej, BOR, ABW, Agencji Wywiadu i CBA. Ustawa reguluje zasady dotyczące odszkodowań z tytułu śmierci, wypadku lub choroby pozostającej w związku ze szczególnymi warunkami służby. Rząd, przedstawiając projekt, argumentował, że obowiązujące przepisy z 1972 r. zdezaktualizowały się, m.in. na skutek rozwoju wiedzy medycznej. Dlatego nowa ustawa przewiduje uaktualnienie wykazu chorób pozostających w związku ze służbą oraz określenie wykazu norm oceny procentowej uszczerbku na zdrowiu. Wprowadzone zostają definicje urazu oraz stałego i długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Stopień uszczerbku będzie ustalany w procentach. W ustawie zmieniono zasady określania jednorazowego odszkodowania. Rekompensata za jednakowe uszczerbki na zdrowiu będzie jednakowa dla wszystkich funkcjonariuszy, bez względu na stopień, stanowisko i rodzaj służby. Zmieni się sposób wyliczenia odszkodowania - zastosowany będzie system wielokrotności. Do tej pory obowiązywały świadczenia określone stałymi kwotami. Co do zasady odszkodowanie będzie wynosić 20 proc. przeciętnego wynagrodzenia za każdy procent uszczerbku na zdrowiu. Kwota ta w konkretnych, uzasadnionych przypadkach będzie mogła zostać zwiększona. Według rządowych szacunków odszkodowanie przy orzeczonym 5-procentowym uszczerbku na zdrowiu będzie kształtowało się na poziomie "przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w roku poprzednim" (obecnie 3,4 tys. zł). Jak podano w uzasadnieniu projektu, przeciętne świadczenia odszkodowawcze w pierwszej połowie 2012 r. wynosiły - w zależności od formacji - od 2,7 tys. do 6,7 tys. zł. Ustawa odnosi się także do członków rodzin zmarłych funkcjonariuszy. Tak jak dotychczas jednorazowe odszkodowanie ma otrzymać funkcjonariusz lub rodzina zmarłego funkcjonariusza z powodu wypadku lub choroby pozostającej w związku ze szczególnymi warunkami lub właściwościami służby. W ustawie określono też listę członków rodziny funkcjonariusza uprawnionych do otrzymania jednorazowego odszkodowania. Wysokość odszkodowania będzie wówczas wynosić: dla małżonka lub dziecka - 18-krotność przeciętnego wynagrodzenia, dla innego członka rodziny - 9-krotność przeciętnego wynagrodzenia. W tym drugim przypadku chodzi m.in. o wnuki, rodzeństwo, rodziców, macochę i ojczyma. Przyjęto, że w szczególnie uzasadnionych przypadkach możliwe będzie podwyższenie odszkodowania przez ministra spraw wewnętrznych lub premiera. W ustawie znalazły się przepisy określające, tak jak obecnie, przypadki, w których funkcjonariusz nie dostanie odszkodowania - jeśli był pijany lub brał narkotyki.



Wracały w nocy z dyskoteki. Dwie nastolatki nie żyją [11.02.2014r.]

Dwie młode kobiety zginęły, a dwie inne zostały ranne w wypadku samochodowym, do którego doszło nad ranem na drodze krajowej nr 22 między Elblągiem a Malborkiem - podała policja. Nastolatki wracały do domu z dyskoteki. Oficer prasowy elbląskiej policji Krzysztof Nowacki powiedział, że auto, którym podróżowały cztery młode kobiety, zjechało z nieustalonych przyczyn na prawe pobocze i bokiem uderzyło w drzewo. Na miejscu zginęły 18-letnia kierująca i siedząca obok niej 19-letnia pasażerka. Dwie inne 19-letnie kobiety podróżujące na tylnym siedzeniu zostały ranne. Według policji ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Do wypadku doszło przed godz. 3 nad ranem w miejscowości Karczowiska Górne (woj. warmińsko-mazurskie). Ofiary były mieszkankami powiatów malborskiego i nowodworskiego (woj. pomorskie). Policja ustaliła, że wracały do domów z jednej z elbląskich dyskotek. Miały zapięte pasy. Nie wiadomo jeszcze, czy dziewczyna kierująca samochodem była trzeźwa. Okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura. Zdaniem Nowackiego był to typowy wypadek weekendowy. Auto musiało jechać ze znaczną prędkością, bo "zawinęło się" wokół przydrożnego drzewa i jest kompletnie rozbite. Tego typu wypadki nie zdarzają się bez przyczyny. Wystarczy, że ktoś jedzie za szybko, żeby skutki były tragiczne - ocenił policjant.



300 000 dol. odszkodowania od miasta [11.02.2014r.]

36-letnia Aneta Kurkowska dostanie 300 000 dolarów odszkodowania od miasta Nowy Jork za obrażenia poniesione w wyniku potrącenia przez samochód należący do Parks Department. To miał być relaksujący dzień na plaży. Tymczasem zamiast z opalenizną, pani Aneta Kurkowska, mieszkanka Brighton Beach w Nowym Jorku, wróciła do domu ze szwami na głowie i innymi obrażeniami ciała. Do wypadku doszło około południa w sobotę, 26 maja 2012 r. Polka opalała się na South Beach na Staten Island, gdy w pewnym momencie wjechał w nią samochód Ford Suburban. "Nagle poczuła ucisk w okolicach głowy" - podaje portal silive.com. Jak się okazało, w wyniku uderzenia przez samochód, Polka odniosła poważne obrażenia głowy, a także szyi, pleców i ramion. Kurkowska została zabrana do Staten Island University Hospital, gdzie m.in. założono jej cztery szwy na ranę na głowie i poddano operacji lewego ramienia. Na początku 2013 roku złożyła pozew przeciwko miastu. Do rozprawy o odszkodowanie nie doszło, bo pod koniec grudnia Kurkowska zawarła z miastem ugodę, na mocy której dostanie 300 000 dol. odszkodowania. Jak podaje rzecznik wydziału prawnego miasta, ugoda została zawarta "w najlepszym interesie wszystkich stron".



Miasto Kraków wypłaci odszkodowanie uczennicy zranionej nożem w szkole [20.02.2014r.]

Gmina musi zapłacić 150 tysięcy złotych - orzekł sąd. To pierwszy taki wyrok w stolicy Małopolski - informuje "Gazeta Wyborcza". Trzy lata temu, Dominika, wówczas uczennica Gimnazjum nr 6 została zaatakowała nożem przez swoją koleżankę Agatę G. Stało się to w czasie przerwy na szkolnym korytarzu. W tym czasie, dyżur miały dwie nauczycielki: matematyczka i anglistka. Komisja dyscyplinarna kuratorium oświaty ustaliła, że kobiety nie zrobiły nic, by ochronić Dominikę. Obydwie dostały naganę z ostrzeżeniem. - Jestem nauczycielką, ale też matką i żoną, mam swoje życie. I nie mam obowiązku rzucać się pod nóż, by bronić ucznia. Mam prawo się bać - tłumaczyła "Gazecie Wyborczej" po zdarzeniu jedna z kobiet. Biegły psycholog stwierdził, że Dominika będzie miała traumę do końca życia. Ma zespół zaburzeń i poczucie lęku. Biegły chirurg plastyczny zawyrokował: blizn nie da się usunąć operacyjnie. To jest siedmioprocentowe inwalidztwo - napisała "Gazeta Wyborcza". Adwokat, który reprezentuje rodzinę Dominiki pozwał gminę jako organ prowadzący szkołę i ponoszący ryzyko za to, co się w niej dzieje. Nie zaskarżył rodziców napastniczki, bo ta okazała się chora psychicznie, czyli według prawnika - tez była ofiarą zdarzenia. Po dwóch latach sąd nakazał gminie Kraków zapłacić Dominice 150 tysięcy zadośćuczynienia. W ustnym uzasadnieniu sąd orzekł, że podlegająca mu szkoła, w sposób rażący uchybiła swoim obowiązkom, bo mogła zapobiec wypadkowi, a tego nie uczyniła z powodu złego nadzoru nad uczniami. "Gazeta Wyborcza"/polskieradio.pl/iz



Wypadek w Kamieniu Pomorskim. Jest pomoc dla rannych dzieci [11.02.2014r.]

Gmina przekaże pieniądze na specjalistyczne leczenie, rehabilitację i naukę dwójki dzieci poszkodowanych w wypadku w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie). Dziś podpisano aneks do umowy, która ma zagwarantować dzieciom pomoc finansową gminy.Do wypadku doszło w Nowy Rok, gdy pijany kierowca wjechał w grupę osób, zabijając sześć z nich. Dzieci poszkodowane w wypadku to 10-letnia dziewczynka i 8-letni chłopiec. Dokument zobowiązuje gminę do pokrycia kosztów m.in. leczenia i rehabilitacji, pomocy psychologicznej, a także stypendialnej i wypoczynku - poinformowały służby prasowe zachodniopomorskiego wojewody. Podpisany przez wojewodę zachodniopomorskiego Marcina Zydorowicza dokument to aneks do umowy z gminą Kamień Pomorski z 2009 r. Gmina zobowiązana została wtedy do przeznaczenia pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości Skarbu Państwa (grunt w Łukęcinie) na pomoc dla pogorzelców, którzy ucierpieli w tragicznym pożarze budynku socjalnego Kamieniu Pomorskim w 2009 roku. Według Zydorowicza pieniądze ze sprzedaży gruntów to około 500 tys. zł. Wojewoda wyraził nadzieję, że rodziny dzieci nie będą musiały martwić się o koszty ich leczenia i nauki. Dzieci niedawno opuściły szpital, w którym przebywały od dnia wypadku. Ośmiolatek, który w wypadku stracił rodziców, był w stanie ciężkim i wymagał opieki na oddziale intensywnej terapii. W połowie stycznia został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Stan zdrowia dziewczynki był dużo lepszy - nie wymagała opieki na oddziale intensywnej terapii. W Nowy Rok auto kierowane przez pijanego i będącego pod wpływem środków odurzających mężczyznę wypadło z drogi i wjechało w grupę ludzi; zginęło sześć osób: pięć dorosłych i jedno dziecko. Sąd Rejonowy w Kamieniu Pomorskim zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla sprawcy wypadku. Usłyszał on zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwym katastrofy w ruchu lądowym, której skutkiem była śmierć wielu osób; grozi mu do 15 lat więzienia. Salutaris Lex która skutecznie zajmuje się uzyskiwaniem odszkodowań, również od pijanych kierowców, przeprowadza to w bardzo szybki i profesjonalny sposób. Odszkodowania dla ofiar katastrofy kolejowej,drogowej proszone są o kontakt tel. 519 846 608



Będzie łatwiej o odszkodowanie za opóźniony lot, zgubiony bagaż [08.02.2014r.]

Pasażerowie linii lotniczych zyskają więcej praw. W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski poparł nowe regulacje ułatwiające otrzymywanie rekompensat za opóźnienia w lotach, zgubiony bagaż.Projekt zmian zawiera między innymi listę tzw. nadzwyczajnych okoliczności, kiedy to przewoźnik może odmówić wypłaty rekompensaty. Sprecyzowanie, czym są owe okoliczności, pomoże pasażerom w dochodzeniu swoich praw. Nie wszystkie nadzwyczajne okoliczności wytłumaczą linie lotnicze - Będzie wiadomo, że nadzwyczajne okoliczności to tylko te sytuacje, na które linia lotnicza faktycznie nie ma żadnego wpływu. Przykładowo, jeśli samolot zepsuje się lub będzie jakaś usterka, wynikająca z tego, że przewoźnik nie dopełnił przeglądu, nie podesłał części zamiennych, nie będzie to już nadzwyczajną okolicznością i pasażerowie będą mieli w związku z tym więcej praw - ocenia redaktor portalu pasażer.com. Dominik Sipiński. Nareszcie będą ścisłe terminy odpowiedzi na reklamację Ważną zmianą będzie też jasne określenie procedury składania reklamacji. - Takim terminem są 2 miesiące. To termin, w którym przewoźnik powinien się ustosunkować do roszczeń konsumentów. Ten termin daje jednocześnie sygnał przewoźnikowi, że jeżeli nie dopełni go, to wchodzi wówczas automatycznie kompetencja organów nadzoru, które badają niedopełnienie terminu. W tej chwili nie mamy takich uregulowań. Nie ma też mowy o reklamacjach, o tym jak konsument w sytuacji, kiedy następuje opóźnienie lub odwołanie lotu, jak ma postępować. Niczego takiego obecnie nie ma - zauważa dyrektor Europejskiego Centrum Konsumenckiego Piotr Stańczak. Szybciej zgłosimy zagubiony bagaż Po wprowadzeniu nowych regulacji łatwiej będzie też interweniować w wypadku zaginięcia albo uszkodzenia bagażu. - Dzisiaj wygląda to tak, że każdy z nas, jeśli ma problem z bagażem, np. walizka nie pojawiła się na taśmie, powinien najpierw zgłosić Raport Niezgodności Własności (Property Irregularity Report - PIR) do obsługi lotniska, potem trzeba jeszcze zgłosić reklamację. Będzie to ujednolicone, czyli przewoźnik ma przygotować taki mechanizm, który będzie pozwalał jednym ruchem złożyć reklamację i tzw. nieprawidłowość - dodaje Piotr Stańczak. Koniec obowiązku kupowania biletu w dwie strony Poza tym pasażerowie, którzy mają bilet na lot powrotny, będą mogli go wykorzystać, nawet jeśli bilet do miejsca przeznaczenia nie został wykorzystany. - Obecnie, w liniach tradycyjnych czasem taniej jest kupić też bilet powrotny niż bilet tylko w jedną stronę. Ale nie można go wykorzystać tylko do lotu powrotnego. Trzeba poleć "tam" i dopiero wrócić - wyjaśnia ekspert. Według nowych przepisów przewoźnicy nie będą mogli także anulować biletu tylko dlatego, że ktoś nie przyszedł na wyznaczony rejs. Trudno powiedzieć, jak na to zareagują. Całkiem prawdopodobne, że ceny biletów z tego powodu wzrosną i to dość mocno. Natomiast z drugiej strony - pasażer, który już kupi ten nieco droższy bilet, będzie miał nieco więcej praw. Przewoźnik też skorzysta W zmianach znalazł się również korzystny zapis dla linii lotniczych, który mówi o tym, że na dłuższych trasach będą tolerowane większe opóźnienia, bez konieczności rekompensat. Zmiany musi jeszcze zaakceptować Rada Unii Europejskiej. Prawdopodobnie wejdą w życie pod koniec tego lub na początku 2015 roku.



60 lat temu zamienili ich w szpitalu. Walczą o odszkodowanie [06.02.2014r.]

Dwaj mężczyźni, którzy pod koniec lat 40. zostali zamienieni w sieradzkim szpitalu, walczą o odszkodowanie. Domagają się od państwa po pół miliona złotych zadośćuczynienia. Sąd Okręgowy w Łodzi uznał, że sprawa jest przedawniona. - Będziemy się odwoływać - zapowiada mecenas Maria Wentlandt-Walkiewicz, która reprezentuje przed sądem obu mężczyzn i siostrę jednego z nich. Według mecenas Wentlandt-Walkiewicz, wyrok jest krzywdzący, a państwo polskie powinno ponieść konsekwencje błędu szpitala. Najpierw odwołam się do Sądu Apelacyjnego. Jeżeli to nic nie da, to pozostaje tylko kasacja i skierowanie sprawy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - zapowiada Wentlandt-Walkiewicz. Wojciech Murawski, który w sądzie reprezentuje Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa, zwrócił uwagę na przepisy, które obowiązywały w czasie, kiedy doszło do zamiany dzieci. Wówczas sądy nie przyznawały odszkodowań za takie błędy. Roszczenia na 1,5 mln zł O pieniądze walczy także siostra jednego z mężczyzn. Tak samo jak oni chce 500 tysięcy złotych zadośćuczynienia za to, że wychowała się z obcym człowiekiem, a nie ze swoim bratem. Sprawa trafiła do sądu w kwietniu ubiegłego roku. Proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. To olbrzymia trauma i trudne przeżycie dla moich klientów - tłumaczy mecenas Wentlandt-Walkiewicz. Zamienieni ponad 60 lat temu Do zamiany doszło w latach 40. ubiegłego wieku. Dwie matki trafiły na oddział ginekologiczny szpitala w Sieradzu w tym samym czasie. Obie urodziły synów. Jedna kobieta 29 marca, a druga dzień później. Jeszcze w szpitalu jedna z nich mówiła, że coś jest nie tak. - Kobiety nikt nie chciał słuchać, mimo że sugerowała położnej, że wydane przez personel dziecko nie przypomina tego biologicznego - można przeczytać w pozwie. Druga matka nie zgłaszała zastrzeżeń. Według powodów, ich relacje nie były poprawne, bo podświadomie czuli, że są w niewłaściwej rodzinie. Sprawa wyszła na jaw w 2012 roku, dzięki siostrze jednego z mężczyzn. Podczas zabiegu, okazało się że ma inną grupę krwi niż brat. Kobieta zaczęła szukać biologicznego brata. Udało się go odnaleźć. W lipcu 2012 roku wszyscy poddali się badaniom DNA, które potwierdziły ich obawy. Dokumentacja nie ocalała Szpital, w którym doszło do zamiany w latach 40., dziś znajduje się w innym miejscu. Nie przetrwała dokumentacja medyczna, ponieważ przechowuje się ją tylko przez 20-25 lat. - Nie mamy kontaktu z żadną osobą, która w tamtym okresie pracowałaby w szpitalu - mówi Grażyna Kieszniewska, pełnomocnik ds. pacjenta sieradzkiego szpitala.



Wypadek w WIŚNIEWIE k. MŁAWY. Autobus zderzył się z tirem - 21 osób rannych [27.01.2014r.]

Poważny wypadek w miejscowości WIŚNIEWO na DK. 7 w okolicach MŁAWY. Autobus zderzył się z samochodem ciężarowym. W wypadku rannych zostało 21 osób. 3 osoby są w stanie ciężkim. Po rannych wysłano trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.Droga, na której doszło do wypadku jest zablokowana. Służby wyznaczyły specjalne objazdy przez Ciechanów i przewidują, że utrudnienia spowodowane wydarzeniem potrwają 3 godziny. Do wypadku doszło przed godz. 9. Autobus relacji Warszawa-Olsztyn uderzył w tył ciężarówki. Przyczyny nie są znane.Według informacji podanych przez TVP Info autobusem podróżowały 34 osoby. Dla osób który nie zostały ranne lub doznały lekkich obrażeń podstawiony został autobus. Stan trzech osób określany jest jako ciężki: doznały tzw. wielonarządowych obrażeń. Salutaris Lex która skutecznie zajmuje się uzyskiwaniem odszkodowań, również od kolei lub PKS, przeprowadza to w bardzo szybki i profesjonalny sposób. Odszkodowania dla ofiar katastrofy kolejowej,drogowej prosimy o kontakt tel. 519 846 608



Mieszka przy lotnisku Balice. Dostanie 170 tys. zł odszkodowania za hałas [22.01.2014r.]

Sąd uznał, że właścicielce posesji położonej w obszarze ograniczonego użytkowania wokół krakowskiego lotniska Balice należy się rekompensata za spadek wartości nieruchomości, inwestycje w wyciszenie budynku oraz stały hałas. Właścicielka nieruchomości domagała się w pozwie odszkodowania w wysokości 355 tys. zł za istotne ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości w wyniku utworzenia obszaru ograniczonego użytkowania oraz konieczność znoszenia stanu ponadnormatywnego hałasu bez możliwości domagania się zaprzestania emisji. Sąd - na podstawie ekspertyzy rzeczoznawców - zasądził jej 170 tys. zł odszkodowania z ustawowymi odsetkami od lipca 2011, tj. daty wniesienia pozwu. Wyrok nie jest prawomocny. "Mamy rezerwę w budżecie" - Wiem, że część osób, które zgłosiły roszczenia, wstrzymuje się z wystąpieniem na drogę sądową w oczekiwaniu na pierwsze rozstrzygnięcie. Ten wyrok może ich ośmielić do wniesienia na wokandę oficjalnego powództwa o odszkodowanie - powiedział "Gazecie w Krakowie" pełnomocnik właścicielki nieruchomości Radosław Skowron. Władze lotniska nie wykluczają złożenia apelacji. - Złożyliśmy wniosek o uzasadnienie wyroku i w zależności od jego treści zdecydujemy o kolejnych krokach - powiedziała rzeczniczka spółki Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice Urszula Podraza. Jak podkreśliła, "sąd zasądził połowę roszczenia powódki, czyli uznał część żądań za bezzasadne". - Będziemy respektować prawomocny wyrok sądu, jesteśmy na to przygotowani, mamy rezerwę w budżecie - podkreśliła Ponad 60 pozwów Jest to jeden z pierwszych wyroków w sprawie niedogodności związanych z bliskim sąsiedztwem lotniska. Do krakowskiego sądu wpłynęło w tej sprawie ponad 60 pozwów. Mieszkańcy obszaru ograniczonego użytkowania wokół lotniska domagają się odszkodowań za obniżenie wartości nieruchomości oraz konieczność wyciszenia domów. Pozwy związane są z utworzeniem w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska tzw. obszaru ograniczonego użytkowania. Uchwałę w tej sprawie przyjął w maju 2009 roku Sejmik Województwa Małopolskiego. Na mocy uchwały, 11 lipca 2011 roku upłynął termin zgłaszania roszczeń o odszkodowania, o które mogą ubiegać mieszkańcy i właściciele nieruchomości położonych w rejonie lotniska.



Rekordowe odszkodowanie za wypadek [29.01.2014r.]

Około 2,8 mln zł odszkodowania wypłaci poszkodowanej w katastrofie polskiego autokaru pod Grenoble PZU. Ugodę w tej sprawie zawarto przed warszawskim sądem - poinformował Maciej Kwiecień z firmy reprezentującej w sądach ofiary wypadku lub ich bliskich. Jak przypomniał Kwiecień, postępowanie w sprawie odszkodowania, zadośćuczynienia i innych świadczeń dla najbardziej poszkodowanej osoby w tym tragicznym wypadku trwało od 2009 r. Agata K. z Warszawy w wyniku wypadku doznała złamania kręgosłupa i porusza się na wózku inwalidzkim. PZU S.A., ubezpieczyciel autokaru przyznał wcześniej kobiecie 60 tys. zł i odmówił uznania dalszych roszczeń, z czym Agata K. nie zgodziła się i złożyła pozew do sądu w tej sprawie. W efekcie zawartej częściowej ugody, poza wypłaconymi wcześniej 60 tys. zł, PZU dopłaciło jeszcze 1,1 mln zł oraz w najbliższym czasie zapłacić będzie musiało kwotę ok. 1,7 mln zł skumulowanej renty, co daje w sumie prawie 3 mln zł - powiedział Kwiecień. Jest to jedno z najwyższych w Polsce odszkodowań powypadkowych przyznanych jednej osobie - dodał. Kwiecień poinformował też, że PZU nie zgodziło się na zawarcie ugody w sprawie zwrotu kosztów zakupu specjalistycznego pojazdu dla poszkodowanej. W tej części proces będzie się toczył dalej - zaznaczył. Dodał też, że w kilku innych zakończonych już sprawach dotyczących odszkodowań po katastrofie w Grenoble poszkodowani otrzymali od 100 tys. zł do 200 tys. zł. Kilka spraw jest w toku, przygotowywane są kolejne pozwy - dodał. Do wypadku autokaru doszło 22 lipca 2007 roku we francuskich Alpach, w miejscowości Vizille k/Grenoble. Autokar uderzył na zakręcie w barierkę i stoczył się kilkadziesiąt metrów w dolinę rzeki. Podróżowało nim po europejskich sanktuariach maryjnych 50 osób - 47 pielgrzymów, dwóch kierowców i pilotka. Większość pochodziła z woj. zachodniopomorskiego, głównie Stargardu Szczecińskiego, Świnoujścia i Szczecina. Zginęło 26 osób, 24 zostały ranne. Tuż po wypadku poszkodowani otrzymali od ubezpieczyciela kwoty rzędu 10-20 tys. zł. Później PZU dopłacało różne kwoty w zależności od indywidualnej sytuacji poszkodowanych, prawdopodobnie nie przekroczyły one 60 tys. zł - powiedział Kwiecień. Niektórzy w wyniku zawartych później z PZU ugód otrzymywali dodatkowe świadczenia, podobnie jak ci, którzy dochodzili ich przed sądem. Śledztwo w sprawie katastrofy zostało umorzone pod koniec 2009 r. z powodu śmierci sprawcy. Ekspertyza sporządzona przez biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, wskazała, że winnym wypadku był kierowca, który zginął w katastrofie.



Miał wypadek przez dziurę w drodze, dostanie milion złotych [28.08.2013r.]

Rowerzysta jadąc asfaltową drogą w Jastrzębiu wpadł w dziurę, z której na kilka centymetrów wystawał metalowy pręt. Uderzył głową o jezdnię doznając poważnych obrażeń ciała. Do zdarzenia doszło 30 grudnia 2007 roku. Ówczesne władze gminy Poraj nie zgodziły się na wypłatę zadośćuczynienia, odsyłając do ubezpieczyciela. Ten wypłacił rodzicom poszkodowanego 200 tys. zł - maksymalną kwotę ubezpieczenia wynikającą z umowy. Częstochowski sąd - do którego ostatecznie trafiła sprawa - uznał, że gmina ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku, bo nie dopełniła obowiązków w zakresie należytego utrzymania drogi. - Sąd uznał za zasadną kwotę zadośćuczynienia w wysokości 800 tys. zł. Gmina wypłaciła uprzednio 200 tys. zł, więc sąd zasądził kwotę 600 tys. zł na rzecz powoda, tytułem pozostałej części zadośćuczynienia. Razem z odsetkami czyni to kwotę blisko miliona złotych - poinformował rzecznik gminy Poraj Andrzej Kozłowski. Urząd Gminy w Poraju po wyroku zdecydował, że nie będzie składał apelacji i wypłaci zasądzoną kwotę w całości. Rzecznik przyznał, że będzie się to wiązać z koniecznością dokonania korekt w budżecie, a co za tym idzie także przesunięć środków lub wstrzymania niektórych inwestycji.

Przypomina kancelaria Salutaris Lex:

Odpowiedzialność Gminy za stan dróg spoczywa na podstawie przepisów ustawy z dnia 13 września 1996r, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2005r. nr 236 poz. 2008 z późn. zm.), w przypadku ubezpieczenia tej drogi, odpowiedzialność na podstawie art. 822 § 4 KC w związku z zawartą polisą spływa na Towarzystwo Ubezpieczeniowe.



Wypadek tramwajów we Wrocławiu. 22 osoby ranne. Cztery wciąż są w szpitalu [03.09.2013r.]

Po piątkowym zderzeniu dwóch tramwajów na skrzyżowaniu ul. Sienkiewicza i Piastowskiej w szpitalu wciąż są cztery ranne osoby. Pozostali poszkodowani po przebadaniu zostali wypuszczeni do domów. W sumie w czołowym zderzenie tramwajów ucierpiały aż 22 osoby, w tym jedna ciężko. Wypadek tramwajów miał miejsce w piątek, chwilę po godz. 11.00. Zderzyły się tam tramwaje linii 0L i 0P. Ze wstępnych informacji wynika, że na skrzyżowaniu nie zadziałała zwrotnica, ale inna z hipotez zakłada, że to motornicza nie zmieniła ustawienia zwrotnicy. Jak było? Wyjaśni to MPK. Tramwaje miały na tym skrzyżowaniu pojechać na wprost i minąć się. Jednak wszystko wskazuje na to, że w przypadku tramwaju jadącego od strony ronda Reagana nie zadziałała zwrotnica.

W tym wypadku zostało rannych wiele osób. Wszyscy poszkodowani mogą ubiegać się o odszkodowania i zadośćuczynienia za obrażenia od przewoźnika. Poszkodowanym przysługuje również zwrot poniesionych kosztów leczenia. Pomocą w uzyskaniu odszkodowań dla ofiar katastrof komunikacyjnych w Polsce zajmuje się Kancelaria Salutaris Lex, która nie pobiera opłat wstępnych, całą procedurę uzyskania odszkodowania przeprowadza na własny koszt i własne ryzyko, dopiero po uzyskania odszkodowania pobierana jest prowizja procentowa. Salutaris Lex która skutecznie zajmuje się uzyskiwaniem odszkodowań, również od kolei lub PKS, przeprowadza to w bardzo szybki i profesjonalny sposób. Odszkodowania dla ofiar katastrofy kolejowej,drogowej prosimy o kontakt tel. 519 846 608



Miał wypadek przez dziurę w drodze, dostanie milion złotych [28.08.2013r.]

Rowerzysta jadąc asfaltową drogą w Jastrzębiu wpadł w dziurę, z której na kilka centymetrów wystawał metalowy pręt. Uderzył głową o jezdnię doznając poważnych obrażeń ciała. Do zdarzenia doszło 30 grudnia 2007 roku. Ówczesne władze gminy Poraj nie zgodziły się na wypłatę zadośćuczynienia, odsyłając do ubezpieczyciela. Ten wypłacił rodzicom poszkodowanego 200 tys. zł - maksymalną kwotę ubezpieczenia wynikającą z umowy. Częstochowski sąd - do którego ostatecznie trafiła sprawa - uznał, że gmina ponosi odpowiedzialność za skutki wypadku, bo nie dopełniła obowiązków w zakresie należytego utrzymania drogi. - Sąd uznał za zasadną kwotę zadośćuczynienia w wysokości 800 tys. zł. Gmina wypłaciła uprzednio 200 tys. zł, więc sąd zasądził kwotę 600 tys. zł na rzecz powoda, tytułem pozostałej części zadośćuczynienia. Razem z odsetkami czyni to kwotę blisko miliona złotych - poinformował rzecznik gminy Poraj Andrzej Kozłowski. Urząd Gminy w Poraju po wyroku zdecydował, że nie będzie składał apelacji i wypłaci zasądzoną kwotę w całości. Rzecznik przyznał, że będzie się to wiązać z koniecznością dokonania korekt w budżecie, a co za tym idzie także przesunięć środków lub wstrzymania niektórych inwestycji.

Przypomina kancelaria Salutaris Lex:

Odpowiedzialność Gminy za stan dróg spoczywa na podstawie przepisów ustawy z dnia 13 września 1996r, o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2005r. nr 236 poz. 2008 z późn. zm.), w przypadku ubezpieczenia tej drogi, odpowiedzialność na podstawie art. 822 § 4 KC w związku z zawartą polisą spływa na Towarzystwo Ubezpieczeniowe.



Odszkodowanie dla LOT-u. Boeing zapłaci lub trafi przed sąd [12.08.2013r.]

LOT wyznaczył sobie termin na osiągnięcie porozumienia w sprawie odszkodowania za uziemienie samolotów dreamlinerów do końca roku. Jeśli do tego czasu nie uda się osiągnąć porozumienia, nasz przewoźnik zapowiada skierowanie sprawy do sądu. Poinformował o tym dziennikarzy prezes LOT-u Sebastian Mikosz. - Cały czas trwają rozmowy, to jest proces, który będzie trwał kilka miesięcy - podkreślił Mikosz. Nie chciał jednak zdradzać szczegółów negocjacji, zasłaniając się ich dobrem. Przyznał, że rozmowy z przedstawicielami Boeinga są trudne. - Cały czas kłócimy się o pieniądze i będziemy się kłócić tak długo, aż uznamy, że mamy satysfakcjonujące rozwiązanie - powiedział. Podkreślił, że gotówkowa forma odszkodowania nie jest jedyną, jaką LOT bierze pod uwagę. Zdradził, że datą graniczną, do której proces negocjacji powinien się zakończyć jest koniec tego roku. Zapowiedział, że jeśli okaże się, że do tego czasu nie uda się osiągnąć satysfakcjonującego LOT porozumienia, spółka będzie - Negocjacje prowadzimy dlatego, że Boeing to nasz bardzo ważny partner, natomiast my jesteśmy gotowi do podjęcia wszystkich kroków, jakie są możliwe w ramach prawnych, żeby bronić interesu spółki - oświadczył prezes LOT. Na początku sierpnia minister skarbu Włodzimierz Karpiński rozmawiał z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce Stephenem D. Mullem o rekompensacie Boeinga dla polskiego przewoźnika z powodu uziemienia dreamlinerów. Według resortu, ambasador powiedział, że kwestia ta jest przedmiotem rozmów obu firm i ma nadzieję na to, że zostanie w ich wyniku wypracowane rozwiązanie zadawalające obie strony. W styczniu wstrzymano eksploatację 50 samolotów B787 Dreamliner, w tym dwóch należących do LOT. Był to efekt problemów z wadliwymi akumulatorami maszyn. LOT z powodu uziemienia B787 musiał tymczasowo wyleasingować do obsługi tras transatlantyckich trzy samoloty: boeing 777 i 767 oraz airbus 330. Dreamlinery LOT ponownie wróciły do wykonywania rejsów 1 czerwca br. Obecnie w barwach polskiego przewoźnika lata 5 dreamlinerów. Docelowo LOT będzie dysponował 8 tego typu maszynami. Od 10 sierpnia maszyny latają do Nowego Jorku, Chicago, Toronto i Pekinu. W kwietniu, po modyfikacji akumulatorów, Boeing 787 Dreamliner dostał pozwolenie na wznowienie lotów. 27 kwietnia etiopskie linie, jako pierwsze wznowiły eksploatację dreamlinerów po kilkumiesięcznej przerwie. Od kwietnia maszyny te już kilkakrotnie lądowały awaryjnie z powodu różnych problemów technicznych niezwiązanych z akumulatorami, takich jak m.in. wskazanie spadku poziomu oleju silnikowego czy kłopoty z filtrem oleju. Wiceminister skarbu Rafał Baniak w czerwcu mówił, że bezpośrednie koszty poniesione przez polskiego przewoźnika z powodu uziemienia dwóch maszyn przekraczają 100 mln zł..



Odszkodowanie za odebranie dzieciom ojca [03.08.2013r.]

Rodzina rowerzysty, który zginął potrącony przez samochód, dostała odszkodowanie od kierowcy. Osiem lat później opolski sąd nakazał wypłacenie kolejnych pieniędzy - za naruszenie prawa do życia w pełnej rodzinie Do wypadku doszło w maju 2005 roku. Kierowca samochodu osobowego nie zachował ostrożności i uderzył w 26-letniego rowerzystę, który jechał do pracy. Ten zginął na miejscu. Po zdarzeniu kierowca stanął przed sądem i za spowodowanie śmiertelnego wypadku został skazany na półtora roku więzienia. Jeszcze przed zakończeniem sprawy karnej z ubezpieczenia OC kierowcy rodzinie zabitego wypłacono odszkodowanie. Jego dwie córki, które w momencie zdarzenia miały dwa lata oraz zaledwie dwa miesiące, dostały po 25 tys. zł tytułem odszkodowania za "znaczne pogorszenie sytuacji życiowej". Zaś żonie rowerzysty ubezpieczyciel wypłacił 10 tys. zł. Do tego przyznano również córkom ofiary rentę w wysokości 130 zł miesięcznie. W 2011 roku, czyli sześć lat po zdarzeniu, pełnomocnik rodziny rowerzysty wezwał firmę ubezpieczeniową kierowcy do wypłacenia kolejnych pieniędzy jako zadośćuczynienia za utratę osoby najbliższej i naruszenie ich dóbr osobistych, jakim jest prawo do posiadania rodziny. Firma ubezpieczeniowa odmówiła, twierdząc, że rodzina już dostała pieniądze i nie ma podstaw prawnych do ubiegania się o kolejne. Sprawa trafiła do opolskiego sądu okręgowego. Tam adwokat rodziny rowerzysty przekonywał, że 26-latek był kochającym mężem i troskliwym ojcem. Powołani przez sąd świadkowie opowiadali o nim, że był człowiekiem niezwykle zaradnym i że bardzo kochał córki, którymi dobrze się opiekował. Jego żona zeznała, że starsza z córek jeszcze długo po wypadku siadała przed oknem, wypatrując powrotu ojca, a dziś obie dziewczynki często go wspominają i odwiedzają jego grób. Adwokat rodziny przekonywał ponadto, że śmierć ojca i męża jest naruszeniem najwyższego z możliwych dóbr i kwoty, których domaga się rodzina ofiary, nie są wygórowane, tym bardziej że doszło do nieodwracalnego zerwania więzi rodzinnych. Adwokat wniósł o przyznanie wdowie po rowerzyście 20 tys. zł, a jego córkom po 80 tys. zł. Z kolei firma ubezpieczeniowa, jak poprzednio, przekonywała, że nie ma podstaw prawnych do wpłaty kolejnych pieniędzy. Jednak sąd zgodził się z argumentami prawnika rodziny ofiary i przyznał żądane kwoty, uznając, że wypadek naruszył ich prawo do życia w pełnej rodzinie. - W ocenie sądu zupełnie niewymierny jest rozmiar krzywdy, jakiej doświadczyły małoletnie córki rowerzysty, które utraciły ojca w tak wczesnym dzieciństwie. Bez ojca pozbawione są tych wszystkich radości i beztroski, jakich doznałby, gdyby w ich dorastaniu brał udział kochający je ojciec. W jednej chwili straciły poczucie bezpieczeństwa, które im dawał - uzasadniała sędzia Anna Zborzyńska. (PAP)



Śmiertelny wypadek w Kędzierzynie [12.07.2013r.]

W sobotę na terenie Kędzierzyńsko-Kozielskiego Parku Przemysłowego zginął pracownik, który piaskował elementy jednej z instalacji. Mężczyzna został przygnieciony metalową konstrukcją i zmarł na skutek urazu wielonarządowego. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury, w wyjaśnianiu przyczyny śmierci mężczyzny bierze też udział przedstawiciel Inspekcji Pracy, który w szczególności zajmie się tym, czy na terenie zakładu były przestrzegane zasady bhp. - Dzisiaj została przeprowadzona sekcja zwłok, na jej podstawie będziemy wiedzieć, co dokładnie było przyczyną śmierci mężczyzny - mówi Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.



Czternastolatka ucierpiała w wypadku [10.07.2013r.]

14-letnia pasażerka bmw ucierpiała w sobotnim wypadku drogowym, do którego doszło na drodze relacji Wiązownica-Radawa. Kierowca samochodu chcąc najprawdopodobniej uniknąć zderzenia z innym pojazdem jadącym z przeciwka, zjechał najpierw na pobocze, a potem do rowu. Policjanci z posterunku w Wiązownicy ustalają okoliczności sobotniego wypadku drogowego. Do zdarzenia doszło tuż po godz. 15, w Łapajówce, na drodze relacji Wiązownica-Radawa. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierujący bmw, 28-letni mieszkaniec gminy Pawłosiów, jadąc w kierunku Radawy, na łuku drogi chcąc uniknąć zderzenia z innym pojazdem, zjechał na prawe pobocze. Kierujący stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do przydrożnego rowu. W wyniku zdarzenia kierujący, ani też 19-letnia pasażerka pojazdu nie doznali obrażeń. Druga z pasażerek, 14-latka została ranna i trafiła do szpitala. Policjanci ustalili, że kierujący bmw był trzeźwy.



SN: odszkodowanie za gazociąg trzeba należycie udowodnić [29.06.2013r.]

Żądanie od firmy energetycznej czy gazowniczej odszkodowania za przebiegające pod działką instalacje musi być należycie udowodnione - orzekł w piątek Sąd Najwyższy. W przeciwnym razie nie będzie odszkodowania, nawet gdyby roszczenie było zasadne. Sprawa dotyczyła przedsiębiorcy z Podlasia, który żądał odszkodowania od Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. W 1995 r. kupił od Instytutu Energetyki działkę w Białymstoku, na której potem prowadził działalność gospodarczą. Pod gruntem przebiegał gazociąg wybudowany w połowie lat 70., należący obecnie do PGNiG. Po około 10 latach firma przedsiębiorcy zbankrutowała, a mężczyzna zażądał od PGNiG odszkodowania w wysokości 320 tys. zł za bezumowne korzystanie z gruntu. Gdy go nie uzyskał, wniósł pozew do sądu. Sąd I instancji uznał wprawdzie zasadność roszczenia, ale jednocześnie stwierdził, że przedsiębiorca w żaden sposób nie udowodnił wysokości szkody - nie wnosił o powołanie biegłych, nie przedłożył żadnych innych dowodów, które miałyby wykazywać, że należy mu się 320 tys. zł za przebiegający pod jego działką gazociąg. Wyrok ten podtrzymał sąd II instancji, oddalając apelację mężczyzny. Przedsiębiorca uznał wyroki za niesłuszne i skierował skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. W skardze jego pełnomocnik podkreślał, że mężczyzna w sądach I i II instancji występował bez adwokata czy radcy prawnego i z tego powodu nie mógł poradzić sobie w postępowaniu sądowym, a od sądów nie uzyskał wsparcia w tym zakresie. W piątek Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną (sygn. I CSK 495/12). Uznał, że sądy prawidłowo oddaliły powództwo przedsiębiorcy, skoro nie uzasadnił on należycie wysokości odszkodowania wskazanej w pozwie. SN nie zgodził się też z zarzutem, że sądy powinny były wziąć pod uwagę fakt, iż przedsiębiorca występował bez pełnomocnika. Wsparcie sądu w takiej sytuacji mogłoby być naruszeniem zasady równości stron w procesie cywilnym - uznał SN. "Trudno zakładać, że osoba, prowadząca działalność gospodarczą byłaby aż tak nieporadna, że musiałaby korzystać ze wsparcia sądu, tak więc zarzuty procesowe są mocno przesadzone" - powiedział sędzia Krzysztof Pietrzykowski w ustnym uzasadnieniu wyroku. Dodał, że przedsiębiorca powinien wiedzieć, że lepiej będzie funkcjonować w procesie z pomocą profesjonalnego pełnomocnika.



Odszkodowania dla poszkodowanych w katastrofie kolejowej, odszkodowania od PKP [12.09.2011r.]

W tej katastrofie kolejowej zostało rannych wiele osób, są też ofiary śmiertelne. Wszyscy poszkodowani mogą ubiegać się o odszkodowania i zadośćuczynienia za obrażenia od przewoźnika. Poszkodowanym przysługuje również zwrot poniesionych kosztów leczenia. Pomocą w uzyskaniu odszkodowań dla ofiar katastrof kolejowych w Polsce zajmuje się Kancelaria Salutaris Lex, która nie pobiera opłat wstępnych, całą procedurę uzyskania odszkodowania przeprowadza na własny koszt i własne ryzyko, dopiero po uzyskania odszkodowania pobierana jest prowizja procentowa. Salutaris Lex która skutecznie zajmuje się uzyskiwaniem odszkodowań, również od kolei, przeprowadza to w bardzo szybki i profesjonalny sposób. Odszkodowania dla ofiar katastrofy kolejowej, prosimy o kontakt rodziny ofiar tel. 515 153 740



Katastrofa Kolejowa, Baby koło Piotrkowa Trybunalskiego [12.08.2011r.]

Dziś około 16:15 w miejscowości Baby koło Piotrkowa Trybunalskiego (woj. łódzkie) wykoleił się pociąg TLK relacji Warszawa Wschodnia-Katowice o numerze 14101. Według informacji policji cztery osoby zginęły, około 33 osób jest rannych. Straż pożarna około 18:50 potwierdziła na razie jedną ofiarę śmiertelną. Trzy ciężko ranne osoby przetransportowano do szpitali w Łodzi. Na miejscu wypadku pracuje sześć śmigłowców lotniczego pogotowia ratowniczego. Na miejscu jest już minister zdrowia Ewa Kopacz. Jedzie tam też premier Donald Tusk. Wojewoda łódzka powołała sztab kryzysowy. - Jadący z Warszawy do Katowic pociąg wykoleił się niedaleko stacji Baby koło Piotrkowa Trybunalskiego, skład wypadł z torów - potwierdził rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski. Dodał, że pociągiem podróżowało około 280 osób, w pociągu było 286 miejsc siedzących. Pociąg wyjechał z Warszawy o 14:04, do Katowic miał dotrzeć o 18:30. Małgorzata Sitkowska, rzecznik PKP Intercity, podała, że maszynista przeżył wypadek, był trzeźwy. Z relacji Ewy Drożdż z policji z Piotrkowa Trybunalskiego wynika, że jeden wagon wypadł całkowicie z torów, trzy pozostałe i lokomotywa wykoleiły się. Świadek zdarzenia potwierdził na antenie TVN 24, że pierwszy wagon jest całkowicie zniszczony. W wyniku katastrofy zerwanych zostało 500 metrów sieci trakcyjnej i 300 metrów torów. Na miejsce mają przyjechać dwa specjalne techniczne pociągi, by podnieść przewrócone wagony. Jak potwierdził Włodzimierz Kapiec ze straży pożarnej z Piotrkowa Trybunalskiego pierwszy wagon jest przewrócony na prawy bok i tam głównie pracowały służby próbując uwolnić pasażerów. Około 17:40 Kapiec powiedział, że w wagonach nie ma już żadnych osób. Kapiec powiedział, że do wypadku doszło na rozjeździe. Jak mówią świadkowie możliwe, że rozjazd się rozpiął. Dodał, że rannych może być więcej pasażerów, gdyż istnieje prawdopodobieństwo, że osoby wypadły z wagonu i zostały przez niego przygniecione. - Najpierw pociąg zaczął gwałtownie hamować, potem poczułem szarpnięcie i pociąg wypadł z torów - relacjonował Marcin Chlebowski, pasażer pociągu. Świadek dodał także, że pasażerowie obawiali się, że trakcja została zerwana i pociąg jest pod napięciem elektrycznym. - Gdy już wyszliśmy, poszliśmy na pomoc ludziom z pierwszego wagonu. Był całkowicie zniszczony, wszystkie szyby były powybijane. Każda osoba stamtąd była zakrwawiona. Nikt nie podjął się pomocy osobom, które leżały bez ruchu - mówił na antenie TVN 24 świadek. - Na miejscu są wszelkie służby medyczne, ratownicze, policja, prokuratura i nasza kolejowa komisja, która będzie badała przyczyny wypadku - powiedział Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki PKP PLK. Na miejsce katastrofy kolejowej w Babach udała się też specjalistyczna grupa ratownicza, w drodze jest specjalny kontener medyczny - poinformował rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Jak powiedział Frątczak, specjalistyczna grupa poleciała korzystając z policyjnego śmigłowca. Oprócz kilkunastu zastępów z woj. łódzkiego na miejsce wypadku pojechały także specjalistyczne jednostki z woj. mazowieckiego, udał się tam także komendant główny PSP. - Działania ratownicze powinny się już kończyć, choć nadal trwa przeszukiwanie miejsca wypadku, żeby mieć pewność, że nie ma ofiar w uszkodzonych wagonach. Obecnie czekamy na pociąg ratowniczy, który ma podnieść przewrócony skład - zaznaczył Jacek Raczyński dyrektor Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi. Dodał, że dla pasażerów, którzy chcą dalej jechać do Katowic, PKP ma podstawić pociąg z Piotrkowa Trybunalskiego. Krzysztof Łańcucki podkreślił, że o przyczynach wypadku trudno teraz mówić. - Zdiagnozowanie ich to kwestia dni. Trudno teraz powiedzieć, co było przyczyną wypadku - powiedział. - Jadące od Katowic pociągi są kierowane na inne trasy. Tędy na pewno nie przejedzie przez co najmniej kilka godzin żaden pociąg - dodał. Rannych przetransportowano do szpitali Jak podało na swojej stronie PKP Intercity ranni pasażerowie są transportowani do szpitali: w Brzezinach (ul. Marii Skłodowskiej Curie 6, 46 874 28 00), w Piotrkowie Trybunalskim (Samodzielny Szpital Wojewódzki im. Mikołaja Kopernika ul. Rakowiecka 15, tel. 44 648 04 03) i Tomaszowie Mazowieckim (Szpital Rejonowy SPZOZ, ul. Jana Pawła II 33, tel. 44 725 71 90), w Łodzi (Szpital im. Kopernika, tel. 42 689 51 61 i Szpital Wojskowej Akademii Medycznej, tel. 42 639 34 24). PKP Intercity uruchomiło alarmowy nr telefonu 42 205 55 73 dla rodzin ofiar i poszkodowanych. Około 180 osób przewieziono autokarami do szkoły podstawowej w miejscowości Baby. Tam też zostaną przetransportowane bagaże. Podróżni, po spotkaniu ze sztabem kryzysowym będą mogli zdecydować, czy chcą kontynuować podróż. Na miejsce została skierowana grupa policyjnych psychologów, która ma udzielać pomocy poszkodowanym. W szkole urządzono punkt ratunkowy. Na miejscu jest wicewojewoda łódzki i komendant wojewódzki policji w Łodzi. Utrudnienia w ruchu pociągów na odcinku Koluszki - Częstochowa W związku z wypadkiem pociągu TLK 14101 pociągi dalekobieżne jadące pomiędzy Koluszkami a Częstochową (w obu kierunkach) kierowane są drogą okrężną przez Łódź, Zduńską Wolę, Magistralę Węglową. Dla podróżnych planujących podróż pociągiem TLK 16113 o godzinie 17:53 z Koluszek, będzie podstawiony autobus zastępczy do Piotrkowa Trybunalskiego. Na odcinku Koluszki - Rokiciny - Koluszki oraz Moszczenica - Częstochowa - Moszczenica zostały uruchomione pociągi wahadłowe Przewozów Regionalnych. Natomiast na odcinku Moszczenica - Rokiciny - Moszczenica została uruchomiona autobusowa komunikacja zastępcza.



[ 1 ] następna >>

 

ODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia

24-01-2011

Szkody na osobie

Odszkodowania za doznane obrażenia ciała lub śmierć osoby bliskiej powstałe w wyniku wypadku drogowego, wypadku w rolnictwie, przy pracy. Szkody fizyczne i psychiczne, zadośćuczynienia, z ubezpieczeń OC i NW, renty, niezdolność do pracy, inwalidztwo.


ODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowia

ODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowiaODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowiaODSZKODOWANIA za WYPADEK, salutaris-lex.pl, odszkodowania.portal.az.pl, odszkodowania, salutaris, kancelaria odszkodowań komunikacyjnych, upadek na chodniku, wypadek przy pracy, wypadek śmiertelny, śmierć bliskiej osoby, zginął w wypadku, ciężkie uszkodzenie ciała, odszkodowania za błędy medyczne, zarażenie żółtaczką w szpitalu, zarażenie gronkowcem, gronkowiec złocisty, żółtaczka wszczepienna, wzw typ a, b, c, błędy lekarskie, błąd podczas operacji, błędy organizacyjne szpitala i placówek zdrowiaTytuł VI. CZYNY NIEDOZWOLONE
Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Art. 416. Osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu.
Art. 417. (171) § 1. Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.
§ 2. Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.
Art. 4171. (172) § 1. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 2. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
§ 3. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.
§ 4. Jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody.
Art. 4172. (173) Jeżeli przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności, a zwłaszcza niezdolność poszkodowanego do pracy lub jego ciężkie położenie materialne, wskazują, że wymagają tego względy słuszności.
Art. 418. (174) (utracił moc).
Art. 419. (175) (uchylony).
Art. 420. (176) (uchylony).
Art. 4201. (177) (uchylony).
Art. 4202. (178) (uchylony).
Art. 421. (179) Przepisów art. 417, art. 4171 i art. 4172 nie stosuje się, jeżeli odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej jest uregulowana w przepisach szczególnych.
Art. 422. Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody.
Art. 423. Kto działa w obronie koniecznej, odpierając bezpośredni i bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro własne lub innej osoby, ten nie jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną napastnikowi.
Art. 424. Kto zniszczył lub uszkodził cudzą rzecz albo zabił lub zranił cudze zwierzę w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy lub zwierzęcia, ten nie jest odpowiedzialny za wynikłą stąd szkodę, jeżeli niebezpieczeństwa sam nie wywołał, a niebezpieczeństwu nie można było inaczej zapobiec i jeżeli ratowane dobro jest oczywiście ważniejsze aniżeli dobro naruszone.
Art. 425. § 1. Osoba, która z jakichkolwiek powodów znajduje się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, nie jest odpowiedzialna za szkodę w tym stanie wyrządzoną.
§ 2. Jednakże kto uległ zakłóceniu czynności psychicznych wskutek użycia napojów odurzających albo innych podobnych środków, ten obowiązany jest do naprawienia szkody, chyba że stan zakłócenia został wywołany bez jego winy.
Art. 426. Małoletni, który nie ukończył lat trzynastu, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę.
Art. 427. Kto z mocy ustawy lub umowy jest zobowiązany do nadzoru nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można, ten obowiązany jest do naprawienia szkody wyrządzonej przez tę osobę, chyba że uczynił zadość obowiązkowi nadzoru albo że szkoda byłaby powstała także przy starannym wykonywaniu nadzoru. Przepis ten stosuje się również do osób wykonywających bez obowiązku ustawowego ani umownego stałą pieczę nad osobą, której z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego winy poczytać nie można.
Art. 428. Gdy sprawca z powodu wieku albo stanu psychicznego lub cielesnego nie jest odpowiedzialny za szkodę, a brak jest osób zobowiązanych do nadzoru albo gdy nie można od nich uzyskać naprawienia szkody, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody od samego sprawcy, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
Art. 429. Kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.
Art. 430. Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności.
Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
Art. 432. § 1. Posiadacz gruntu może zająć cudze zwierzę, które wyrządza szkodę na gruncie, jeżeli zajęcie jest potrzebne do zabezpieczenia roszczenia o naprawienie szkody.
§ 2. Na zajętym zwierzęciu posiadacz gruntu uzyskuje ustawowe prawo zastawu dla zabezpieczenia należnego mu naprawienia szkody oraz kosztów żywienia i utrzymania zwierzęcia.
§ 3. (180) (skreślony).
Art. 433. Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.
Art. 434. Za szkodę wyrządzoną przez zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części odpowiedzialny jest samoistny posiadacz budowli, chyba że zawalenie się budowli lub oderwanie się jej części nie wynikło ani z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani z wady w budowie.
Art. 435. § 1. Prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności.
§ 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw lub zakładów wytwarzających środki wybuchowe albo posługujących się takimi środkami.
Art. 436. § 1. Odpowiedzialność przewidzianą w artykule poprzedzającym ponosi również samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny.
§ 2. W razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Również tylko na zasadach ogólnych osoby te są odpowiedzialne za szkody wyrządzone tym, których przewożą z grzeczności.
Art. 437. Nie można wyłączyć ani ograniczyć z góry odpowiedzialności określonej w dwóch artykułach poprzedzających.
Art. 438. Kto w celu odwrócenia grożącej drugiemu szkody albo w celu odwrócenia wspólnego niebezpieczeństwa przymusowo lub nawet dobrowolnie poniósł szkodę majątkową, może żądać naprawienia poniesionych strat w odpowiednim stosunku od osób, które z tego odniosły korzyść.Art. 439. Ten, komu wskutek zachowania się innej osoby, w szczególności wskutek braku należytego nadzoru nad ruchem kierowanego przez nią przedsiębiorstwa lub zakładu albo nad stanem posiadanego przez nią budynku lub innego urządzenia, zagraża bezpośrednio szkoda, może żądać, ażeby osoba ta przedsięwzięła środki niezbędne do odwrócenia grożącego niebezpieczeństwa, a w razie potrzeby także, by dała odpowiednie zabezpieczenie.
Art. 440. W stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego.
Art. 441. § 1. Jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna.
§ 2. Jeżeli szkoda była wynikiem działania lub zaniechania kilku osób, ten, kto szkodę naprawił, może żądać od pozostałych zwrotu odpowiedniej części zależnie od okoliczności, a zwłaszcza od winy danej osoby oraz od stopnia, w jakim przyczyniła się do powstania szkody.
§ 3. Ten, kto naprawił szkodę, za którą jest odpowiedzialny mimo braku winy, ma zwrotne roszczenie do sprawcy, jeżeli szkoda powstała z winy sprawcy.
Art.
Art. 4421. (182) § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
§ 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
§ 3. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
§ 4. Przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności.
Art. 443. Okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego.
Art. 444. § 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
§ 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
§ 3. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
Art. 445. § 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
§ 2. (183) Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.
§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.
Art. 446. § 1. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł.
§ 2. Osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
§ 3. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.
Art. 4461. (184) Z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem.
Art. 447. Z ważnych powodów sąd może na żądanie poszkodowanego przyznać mu zamiast renty lub jej części odszkodowanie jednorazowe. Dotyczy to w szczególności wypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą, a przyznanie jednorazowego odszkodowania ułatwi mu wykonywanie nowego zawodu.
Art. 448. (185) W razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.
Art. 449. Roszczenia przewidziane w art. 444-448 nie mogą być zbyte, chyba że są już wymagalne i że zostały uznane na piśmie albo przyznane prawomocnym orzeczeniem.
stat4u